Powrót

Archiwum stypendiów

Komisja stypendialna po dokładnym przeanalizowaniu nadesłanych zgłoszeń postanowiła w bieżącej edycji przyznać stypendium w pełnej wysokości na rok 2014/2016 mgr Weronice Romanik z projektem pt. „Pisma Mordechaja Tenenbauma-Tamarofa z białostockiego getta (1943). Edycja, przekład i komentarz”

Pragniemy podkreślić bardzo wysoki poziom nadesłanych aplikacji, na tle których w sposób szczególny wyróżnia się projekt nagrodzony.

Serdecznie gratulujemy. Mamy nadzieję, że przyznane stypendium okaże się znaczącym wsparciem dla prowadzonych badań.

Weronika Romanik

„Pisma Mordechaja Tenenbauma-Tamarofa z białostockiego getta (1943). Edycja, przekład i komentarz”

Mordechaj Tenenbaum-Tamarof to wciąż bardzo mało znana postać w polskiej historiografii. Przywódca powstania w getcie białostockim, założyciel podziemnego archiwum getta, współorganizator Żydowskiej Organizacji Bojowej, aktywny działacz ruchu syjonistycznego.

Jednymi z najważniejszych pism, które zachowały się w podziemnym archiwum getta białostockiego, są pisma Tenenbauma – m.in. jego dziennik. Pamiętnik został napisany w języku hebrajskim (z fragmentami w jidysz, a także z szeregiem polskich słów) w 1943 roku. Jest to wyjątkowy materiał źródłowy, który do tej pory nie został w całości przetłumaczony na żaden język obcy. W swojej pracy dyplomowej przedstawiłam tłumaczenie części pamiętnika – praca ta otrzymała wyróżnienie oraz została rekomendowana do publikacji.

Moim zamiarem jest dokończenie tłumaczenia dziennika Tenenbauma i innych jego pism powstałych w czasie wojny oraz opublikowanie ich w wydaniu krytycznym.

Temat projektu jest zbieżny z tytułem planowanej przez mnie pracy doktorskiej. W ramach projektu skoncentrowałabym się na przygotowaniu edycji krytycznej dziennika Mordechaja Tenenbauma (jednego z najistotniejszych świadectw podziemnego archiwum getta białostockiego), jak również kilku innych tekstów Tamarofa napisanych po hebrajsku (m.in. o „akcji lutowej”). Teksty te powstały w 1943 roku w getcie białostockim, opisują funkcjonowanie podziemnego ruchu oporu w getcie, nastroje panujące w getcie, najważniejsze wydarzenia, konspiracyjne zebrania, prowadzenie tajnego warsztatu pirotechnicznego itp.
Teksty do tej pory nie zostały w pełni opublikowane w żadnym języku poza hebrajskim (czyli językiem oryginalnych dokumentów). Moim zamiarem jest przetłumaczenie tych pism Tenenbauma na język polski.
Nie jest to oczywiste zadanie, gdyż hebrajski z pism Tamarofa jest przykładem języka niestandardowego, który nie posiada ustabilizowanej pisowni. Ponadto autor miesza wszystkie znane sobie języki (jidysz, polski, hebrajski z aramejskimi pozostałościami, rosyjski) ze słownictwem wprowadzonym przez okupanta (niemiecki). Utrudnia to nieraz lekturę tekstu, przysparza dylematów w pracy tłumaczeniowej, lecz jest zarazem arcyciekawym materiałem do analizy socjologiczno-językoznawczej.

W celu dokonania jak najbardziej rzetelnego tłumaczenia pism Tenenbauma, od kilku lat zgłębiam historię białostockiego getta – nie tylko poprzez publikacje książkowe, ale również dzięki spotkaniom ze Świadkami historii, osobami, które były w getcie białostockim, a także członkami podziemnego ruchu oporu.

W realizacji projektu kluczowy jest pobyt w Izraelu, w celu przeprowadzenia kwerendy archiwalnej oraz kontynuowania wywiadów ze Świadkami historii, którym stan zdrowia nie pozwala dziś już na zmianę miejsca pobytu.
W przypadku części osób, chciałabym pogłębiać rozpoczęte wywiady (Liza Czapnik, Szamaj i Chana Kizelsztejn, Ewa Kracowska Chawka Folman-Raban Miriam Yahav). Na obecną chwilę wiem również, że możliwe jest jeszcze dotarcie do innych osób pamiętających getto w Białymstoku.  W tym projekcie czas ma ogromne znaczenie.

Trzy z moich Rozmówczyń z poprzednich wyjazdów badawczych – zmarły w ostatnich latach (Bronka Winnicka-Klibańska, Ania Rud, Masza Yaron). Dlatego bardzo ważne jest dla mnie aby pierwszą część projektu (związaną z wywiadami) zrealizować jak najszybciej, tj. w styczniu-lutym 2014. Potrzebna będzie druga wizyta w Izraelu, która pozwoli mi na dokończenie kwerendy archiwalnej, a także na kolejne spotkania ze Świadkami – w miarę ich dostępności.

W momencie, gdy będę miała pełne wstępne tłumaczenie tekstów Tenenbauma, będę mogła skorzystać z wyjątkowej możliwości skonsultowania mojego tłumaczenia z osobami, które same były w getcie białostockim. Jedną z takich postaci jest Szamaj Kizelsztejn, którego biegła znajomość jidysz, polskiego i hebrajskiego może stanowić nieocenioną pomoc w odszyfrowywaniu lakonicznych wypowiedzi Tenenbauma (który swoje teksty pisał nieraz w bardzo trudnych warunkach zewnętrznych). Zarówno Szamaj Kizelsztejn jak i Ewa Kracowska (która pamięta powstanie w getcie) wiedzą o przygotowywanym przeze mnie tłumaczeniu dziennika, są gotowi do współpracy/konsultacji i czekają na nasze kolejne spotkanie w związku z tą kwestią.

Poza wywiadami, bardzo istotna będzie praca w archiwach, gdzie będę mogła zobaczyć oryginalne dokumenty i pisma Tenenbauma [w Yad Vashem znajduje się jego dziennik oraz pismo „o akcji”, zaś w Beit Lochamei Ha-Getaot oryginalna korespondencja m. in. z Bronką Winnicką (później Klibańską)]. Te wizyty w archiwach będą niezbędne, abym mogła nanieść korekty w edycji krytycznej.

W ramach wyjazdów badawczych do Izraela, planuję również konsultacje z różnymi badaczami historii, Zagłady i specjalistami od literatury i tłumaczeń z języka jidysz oraz hebrajskiego (m. in. prof. Yechiel Szeintuch, Avihu Ronen, Sara Bender). Ich wiedza i doświadczenie byłyby znakomitym wsparciem w realizacji projektu.

Eksploracja nowych zbiorów muzealnych oraz archiwalnych (np. Massuah), może pomóc w uzupełnieniu informacji na temat kontekstu w jakim działał Tenenbaum, nt. działalności młodzieżowych ruchów syjonistycznych w gettach, a także umożliwi dotarcie do nowych świadectw i relacji opowiadających o otoczeniu w jakim działał Tenenbaum.

Komisja stypendialna po dokładnym przeanalizowaniu nadesłanych zgłoszeń postanowiła w bieżącej edycji przyznać stypendium w pełnej wysokości na rok 2013 mgr Karolinie Panz z projektem pt. Zagłada żydowskich mieszkańców Nowego Targu – odtwarzanie mikrohistorii

Pragniemy podkreślić bardzo wysoki poziom nadesłanych aplikacji, na tle których w sposób szczególny wyróżnia się projekt nagrodzony.

Serdecznie gratulujemy. Mamy nadzieję, że przyznane stypendium okaże się znaczącym wsparciem dla prowadzonych badań.

Karolina Panz

Zagłada żydowskich mieszkańców Nowego Targu – odtwarzanie mikrohistorii

Nowy Targ, stolicę Podhala, zamieszkiwało przed wojną około 400 rodzin żydowskich. Było to największe skupisko ludności żydowskiej w tym rejonie. Pamięć o nowotarskich Żydach pozbawiona jest ich imion i historii konkretnych losów. Jak dotąd nie ukazała się żadna dotycząca ich monografia. Przywoływanie pamięci o Żydach z Nowego Targu jest utrudnione z powodu powojennych wydarzeń na tym terenie: miały tam miejsce mordy dokonane przez ludzi „Ognia” na Ocalonych Żydach powracających tuż po wojnie do rodzinnej miejscowości.

Nowy Targ to jedno z wielu miast, w którym dokonała się Zagłada jego żydowskich mieszkańców, polskich obywateli. Wydawać by się mogło, że ich historie, mające taki sam finał, rozgrywały się według podobnego schematu. Jednak każda z tych historii dotyczyła innego miasteczka, innej społeczności i innych osób ją tworzących. Tę wyjątkowość i lokalną specyfikę można odnaleźć w źródłach. Historia Zagłady żydowskiej społeczności Nowego Targu jest drugą, którą staram się odtworzyć – moja poprzednia praca dotyczyła Grójca. To doświadczenie utwierdza mnie w przekonaniu o niepowtarzalności tych opowieści i w tym, że schematy i uogólnienia bywają ogromnym zagrożeniem dla procesu przywracania pamięci o ofiarach Holocaustu. Stąd, za cel mojego projektu postawiłam sobie odtworzenie losów poszczególnych żydowskich mieszkańców Nowego Targu i opisanie lokalnej historii Zagłady poprzez te losy. Jest to szczególnie ważne w kontekście zachowanej i niedawno przeze mnie odnalezionej Kartoteki Żydów z Nowego Targu zawierającej karty rejestracyjne wszystkich żydowskich mieszkańców miasta, aktualizowanej do lipca 1942 roku.

Podstawowym pytaniem badawczym projektu jest kwestia wzajemnej relacji i roli różnego typu źródeł w procesie odtwarzania mikrohistorii oraz możliwości połączenia w ich analizie dwóch perspektyw badawczych – socjologicznej i historycznej. Uważam, że jedynie wnikliwa analiza różnorodnego materiału empirycznego poprzez także dokonywanie ich wzajemnego weryfikowania, uzupełniania opisywanych faktów bądź ich wykluczania, pozwoli na odtworzenie całościowego obrazu ostatnich chwil życia żydowskiej społeczności Nowego Targu, a przede wszystkim losów poszczególnych jednostek, które tę społeczność tworzyły.

Komisja stypendialna po dokładnym przeanalizowaniu nadesłanych zgłoszeń postanowiła wyjątkowo w bieżącej edycji przyznać dwa równorzędne stypendia w pełnej wysokości na rok 2012 mgr Dagmarze Swałtek z projektem pt. Żydzi w aktach gminnych dystryktu krakowskiego oraz mgr Adamowi Sitarkowi z projektem Pracownicy administracji żydowskiej getta łódzkiego i ich rola w mechanizmie zagłady Żydów

Pragniemy podkreślić bardzo wysoki poziom nadesłanych aplikacji, na tle których w sposób szczególny wyróżniają się projekty nagrodzone

Serdecznie gratulujemy. Mamy nadzieję, że przyznane stypendium okaże się znaczącym wsparciem dla prowadzonych badań.

Adam Sitarek

Pracownicy administracji żydowskiej getta łódzkiego i ich rola w mechanizmie zagłady Żydów

Projekt stawia problem roli i miejsca pracowników Judenratów w systemie eksploatacji i zagłady ludności żydowskiej zorganizowanym przez władze niemieckie w okupowanej Polsce. Za główny przedmiot badania przyjęta została administracja getta łódzkiego – drugiego co do wielkości getta na okupowanych ziemiach polskich, największego skupiska ludności żydowskiej na obszarach włączonych w granice Wielkiej Rzeszy.

Litzmannstadt Getto było jednostką jedyną w swoim rodzaju – funkcjonującą nieprzerwanie przez 5 lat okupacji niemieckiej od kwietnia 1940 r. do sierpnia 1944 r. – zorganizowaną w niezwykle scentralizowany sposób z jednoosobowym kierownictwem Przełożonego Starszeństwa Żydów (PSŻ) Ch. M. Rumkowskiego.

Agendy PSŻ podporządkowane były niemieckiemu Zarządowi Getta – Gettoverwaltung, kierowanym przez Hansa Biebowa. Współpraca obu administracji – niemieckiej i żydowskiej – umożliwiła stworzenie na Bałutach ogromnego przedsiębiorstwa pracującego na potrzeby gospodarki wojennej Trzeciej Rzeszy. By sprawnie zarządzać i organizować pracę w gettowych warsztatach i resortach pracy PSŻ zorganizował rozległy aparat administracyjny, w którym zatrudnienie znalazło kilkanaście tysięcy osób.

Jednocześnie obok formalnych struktur administracji, funkcjonowała sieć powiązań nieformalnych, często będących kontynuacją przedwojennych kontaktów, której znajomość często okazywała się wiele istotniejsza w kontekście zapewnienia pracy, czy chleba – a tym samym źródeł przetrwania. Mieszkańcy getta zdawali sobie sprawę z istnienia owych struktur, które w wielu przypadkach były łatwiej dostępne oraz, co równie istotne, często skuteczniejsze w swym działaniu. Istnienie nieformalnych struktur nie było również tajemnicą dla władz z niemieckiego Zarządu Getta, o czym może świadczyć choćby stopniowe pozbawianie Rumkowskiego kompetencji wydawania przydziałów żywności, które z kolei otrzymał kierownik Sonderkommando, agent gestapo, Dawid Gertler.

W kontekście opisu struktury i funkcjonowania administracji żydowskiej w łódzkim getcie wydaje się niezwykle istotnym ustalenie składu osobowego poszczególnych agend Przełożonego Starszeństwa Żydów, odtworzenie – na ile to możliwe – biografii, przebiegu kariery zawodowej (okres przedwojenny wydaje się być w tym miejscu równie istotny, gdyż często doświadczenia i znajomości z przed września 1939 r. decydowały o miejscu zajmowanym w biurokracji getta) oraz ukazanie ich postępowania i działalności w łódzkim getcie.

Kolejnym elementem będzie przedstawienie faktycznych skutków działalności poszczególnych osób, zwłaszcza podczas najważniejszych wydarzeń rozgrywających się w dzielnicy zamkniętej – m.in. powstawania getta, wysiedleń (w tym wielkiej szpery), apogeum głodu czy likwidacji getta w sierpniu 1944 r.

Wszystkie te elementy w rezultacie mają doprowadzić do stworzenia warunków umożliwiających odpowiedź na pytanie jaką rolę i miejsce w mechanizmie eksploatacji i zagłady Żydów odgrywali pracownicy administracji żydowskiej łódzkiego getta – czy była to rola kolaborantów wspierających czynnie działania władz niemieckich, czy też osób, których głównym motywem postępowania była chęć ocalenia siebie i współobywateli od Zagłady.

Do realizacji projektu wymagane będzie przeprowadzenie kwerend w następujących instytucjach archiwalnych:
– Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Łodzi
– Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie
– Archiwum Państwowe w Łodzi
– Archiwum Państwowe w Poznaniu
– Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego
– Archiwum Yad Vashem w Jerozolimie
– Archiwum USHMM

Dagmara Swałtek

Żydzi w aktach gminnych dystryktu krakowskiego

Projekt stanowi rozszerzenie kwerendy akt gminnych powiatu miechowskiego pochodzących z okresu okupacji, którą przeprowadziłam w 2010 roku i której efektem było artykuł o gminie Wawrzeńczyce. W proponowanym projekcie chcę poszerzyć zakres terytorialny badań na pozostałe powiaty dystryktu krakowskiego.

Dokumenty wytworzone przez gminy w latach 1939-1945 tylko częściowo zachowały się do dzisiejszych czasów. Większość z nich przepadła, ale na podstawie badań w powiecie miechowskim wiadomo, że zdarzają się gminy, których akta przetrwały prawie w całości do dzisiejszych czasów.

Uważam, że warto przeprowadzić tę kwerendę, ponieważ jak dotąd akta gminne nie były w większym zakresie badane pod kątem poszukiwań informacji o zagładzie Żydów. Te źródła, chociaż został mocno zdekompletowane, mają jednak swoją wartość wynikającą przede wszystkim z czasu powstania i udziału urzędników (sołtysów, wójtów i podległych im pracowników) w wydarzeniach mających miejsce na wsi. Mieli za zadanie z jednej strony kontynuować swoje obowiązki przedwojenne związane z organizacją życia gminy, z drugiej musieli realizować polecenie przekazywane od władz niemieckich w odniesieniu do ludności gminy. Z punktu widzenia badań nad Zagładą Żydów, akta te mogą być źródłem informacji o stosunkach międzyludzkich, sytuacji ekonomicznej na wsi znajdującej się niemiecką, a także o zaludnieniu i migracjach mieszkańców.

Wstępnie zakładam na podstawie już przebadanych dotąd materiałów, że najwięcej informacji o żydowskich mieszkańcach gmin pochodzi z okresu przed koncentracją w gettach. Być może w którymś archiwum zachowała się korespondencja władz z gmin z miejscowymi radami żydowskimi. Chciałabym także poszukać informacji o tym, jak z punktu widzenia urzędników gminnych wyglądały wysiedlania. W zespołach, które już przeglądałam, te dwa ostatnie tematy były podnoszone jedynie marginalnie. Zakładam jednak, że w gminach liczniej niż Wawrzeńczyce zamieszkanych przez Żydów powinno być inaczej. Natomiast ciekawy temat, który z całą pewnością jest obecny a aktach, dotyczy nieruchomości pozostawionych przez wywiezionych i zamordowanych właścicieli.

Plan badań:

  1. Kwerenda istniejących akt gminnych ze szczególnym uwzględnieniem następujących działów: księgi protokołów i uchwał rad gminnych, protokoły zebrań gromadzkich, opieka społeczna, przemysł i handel, sprawy organizacyjne, ewidencja ludności, sprawy bezpieczeństwa, sprawy wojskowe
  2. Dodatkowa kwerenda uzupełniająca umożliwiająca weryfikację wiadomości pochodzących z akt gminnych, między innymi: lokalne posterunki policji, materiał procesowe, relacje ocalonych, powojenne dokumenty gminne i wojewódzkie

Komisja stypendialna po dokładnym przeanalizowaniu nadesłanych zgłoszeń postanowiła przyznać stypendium na rok 2011 mgr Aleksandrze Szczepan z projektem pt. Polski dyskurs posttraumatyczny. Literatura polska ostatnich lat wobec Holocaustu i tożsamości żydowskiej w ramach przygotowań rozprawy doktorskiej Powojenna proza polska w kategoriach traumatycznego realizmu.

Serdecznie gratulujemy. Mamy nadzieję, że przyznane stypendium okaże się znaczącym wsparciem dla prowadzonych badań.

Aleksandra Szczepan

Polski dyskurs posttraumatyczny. Literatura polska ostatnich lat wobec Holocaustu i tożsamości żydowskiej

W ramach projektu chciałabym zająć się zbadaniem obecnych w literaturze polskiej ostatniego dwudziestolecia prób ponownego wynajdowania tożsamości żydowskiej i wskrzeszania pamięci o kulturze żydowskiej w konfrontacji z polskością, polskimi stereotypami i mitami narodowymi. Szczególnie interesującym dla mnie problemem są strategie wytwarzania tożsamości w dziełach literackich twórców, będących przedstawicielami drugiego i trzeciego pokolenia Żydów, którzy przeżyli Holocaust. 

Wykorzystując dotychczasowe ustalenia, poczynione podczas pisania pracy doktorskiej, zamierzam pogłębić swoje badania nad zjawiskiem kultury posttraumatycznej, czyli zespołem zjawisk społeczno-kulturowych, będących efektem przepracowywania traumy Holocaustu przez ocalałych z Zagłady oraz ich potomków. Zawarty w tytule projektu termin, „polski dyskurs posttraumatyczny”, celowo nawiązujący do dziedziny utworzonego niedawno Centrum Badań Dyskursów Postzależnościowych, ma w moim zamierzeniu objąć zespół praktyk o charakterze zarówno artystycznym, jak i ogólnokulturowym, które są wynikiem szczególnego splotu przepracowywania traumy i zjawisk wynikłych z przemian ustrojowych w ostatnim dwudziestoleciu.

Na przykładzie utworów autorów takich jak m.in. B. Keff, P. Paziński, E. Kuryluk,  M. Pankowski, M. Głowiński, T. Słobodzianek spróbuję przeanalizować zjawisko  ponownej problematyzacji zagadnienia tożsamości Żydów w Polsce, która stała  się politycznie i społecznie możliwa po roku ’89, kiedy w publicznym dyskursie  mogły zaistnieć takie kwestie, jak: Holocaust rozumiany jako doświadczenie dotyczące społeczności żydowskiej; problem „kwestii żydowskiej”, politycznie  sterowanego antysemityzmu w czasach PRL, czy wreszcie wydarzeń Marca ’68 i  ich konsekwencji w polskim życiu kulturalnym i publicznym.  Interesować będą mnie więc po pierwsze utwory autorów, którzy mierzą się z  posttraumatyczną pamięcią doświadczenia swoich rodziców, z życiem  „zarażonym Zagładą” (P. Czapliński) w polskim społeczeństwie, w obliczu  antysemityzmu i negowania ich tożsamości jako Żydów, a u których ekspresja  tego doświadczenia mogła mieć miejsce dopiero po zmianie politycznej roku 1989  i stała się elementem strategii tożsamościowej (Keff, Kuryluk). Po drugie zajmę się  zjawiskiem wynajdowania tożsamości żydowskiej w kontekście, często nostalgicznego, wskrzeszania pamięci o kulturze żydowskiej jako utraconej dla  polskiej rzeczywistości kulturalnej i społecznej (Paziński, akcja „Tęsknię za tobą, Żydzie”).

Postaram się także dokonać wstępnej klasyfikacji możliwych sposobów mówienia  o skomplikowanych relacjach polsko żydowskich w polskiej literaturze. Analiza ta będzie dotyczyć zarówno zabiegów formalnych konkretnych autorów, jak i zespołu motywów i figur pojawiających się w badanych tekstach literackich.

Interesującym kontekstem badawczym może również okazać się zestawienie  praktyk konstruowania tożsamości żydowskiej w literaturze ostatnich lat z  literackimi świadectwami Żydów tworzących w czasach PRL-u i analiza szczególnego rodzaju „mowy ezopowej”, która wykorzystywało wielu twórców przed rokiem ’89 (K. Żywulska, K. Brandys). Postaram się pokazać, że zmieniająca się sytuacja polityczno-społeczna stanowiła i stanowi nieodłączny kontekst dla podejmowanych przez tych autorów prób zdefiniowania swojej pozycji wobec odziedziczonej traumy i tożsamości wykluczonego.

Rezultatem moich dotychczasowych badań dotyczących tego zagadnienia jest artykuł „Polski dyskurs posttraumatyczny”, który ukaże się w tomie zbiorowym „Kultura po przejściach, osoby z przeszłością. Polski dyskurs postzależnościowy:
tradycje i perspektywy badawcze”.

Projekt planuję zakończyć publikacją w formie poszerzonego studium w czasopiśmie naukowym. Uzyskane rezultaty poszerzyć mają kontekst badanego przeze mnie w pracy doktorskiej zagadnienia realizmu traumatycznego.

Komisja stypendialna po dokładnym przeanalizowaniu nadesłanych zgłoszeń postanowiła przyznać stypendium na rok 2010 mgr Marcie Zawodnej z projektem pt. Sposoby postępowania ze szczątkami ofiar Zagłady na terenach KL Auschwitz Birkenau i KL Kulmhof w okresie powojennymw ramach przygotowań rozprawy doktorskiej Społeczne postawy wobec szczątków ofiar Zagłady w okresie powojennym.

Serdecznie gratulujemy. Mamy nadzieję, że przyznane stypendium okaże się znaczącym wsparciem dla prowadzonych badań.

Sposoby postępowania ze szczątkami ofiar Zagłady na terenach KL Auschwitz Birkenau i KL Kulmhof w okresie powojennym

Tragedia Zagłady spowodowała, iż w okresie powojennym społeczeństwo (bliscy ofiar, lokalne społeczności zamieszkujące tereny, gdzie znajdowały się wcześniej obozy, państwo, partia, organizacje żydowskie, instytucje międzynarodowe) stanęło przed problemem związanym z pojawieniem się masowych mogił ludność żydowskiej. Ciała większości ofiar zostały spalone, nie dokonano obrządków pogrzebowo$religijnych, a możliwość upamiętnienia zamordowanych wykluczał nie tylko brak (pojedynczych) grobów, ale także sytuacja polityczna$gospodarcza państwa, niewiedza bliskich na temat miejsc śmierci wielu z zabitych i wrogie podejście części społeczeństwa polskiego do ludność żydowskiej. Przez kilkadziesiąt lat od końca wojny sytuacja ulegała wielu mniej lub bardziej znaczącym zmianom, łącznie z przełomem transformacyjnym, który radykalnie odmienił nasze postrzeganie Zagłady (przynajmniej w dyskursie publicznym).

Kto przez kilkadziesiąt lat od końca wojny podejmował działania w stosunku do szczątków ofiar? Kto miał prawo, a może obowiązek (bądź czuł się zobowiązany) je podejmować? W przypadku tragedii żydowskiej podmiotów decydujących o statusie szczątków ofiar było dużo więcej niż w przypadku masowych grobów polskich po drugiej wojnie światowej. Przynależność etniczna, narodowa, społeczna, polityczna zamordowanych wytworzyła skomplikowaną sieć podmiotów społecznych, które mogły bądź chciały podejmować określone działania. Miejsca masowych mogił żydowskich były także i są do dzisiaj polem, na którym współwystępują bądź ścierają się praktyki naukowe i nienaukowe, których wykonawcy często posługują się różnymi językami, aby opisać materialne „pozostałości” po zamordowanych (prochy ludzkie; moi bliscy).

Tereny byłego obozu koncentracyjnego w Auschwitz-Birkenau i byłego obozu  zagłady w Chełmnie nad Nerem zostały wybrane, ponieważ pozwalają uchwycić  opisane wyżej różnicowania podmiotów zainteresowanych szczątkami ofiar  Zagłady i działań nakierowanych na nie. Wybór tych miejsc został spowodowany  odmienną historią powojenną terenów byłych obozów usytuowanych przez nazistów na  Majdanku i w Oświęcimiu-Brzezince od obozów zagłady znajdujących się w Treblince,  Sobiborze, Chełmnie nad Nerem i Bełżcu. W pierwszych latach po wojnie te drugie były  całkowicie zapomniane i „nawiedzane jedynie przez poszukiwaczy złota i kosztowności”  (Wóycicka 2009: 270). Dopiero lata 60. przyniosły zmianę chociażby w postaci nowych  pomników (zob. Taborska 2002, 2003). Na prawdziwą rewolucję trzeba było jednak  poczekać aż do okresu transformacji. Tereny byłych obozów w Auschwitz-Birkenau i na  Majdanku nie były miejscami zapomnianymi, chociaż status ofiar i sposoby ich  upamiętniania rzadko definiowały Zagładę wprost jako tragedię żydowską. Dzisiaj  Auschwitz wyrósł na symbol Holokaustu, stąd też ciągłe redefinicje tego, kto może  decydować o szczątkach ofiar, o miejscach, gdzie się znajdują, o tym, co powinno się stać  z materialnym „pozostałościami” po zamordowanych. Zmieniający się w ciągu  kilkudziesięciu lat status wybranych miejsc wpływał na sposoby postępowania ze  szczątkami ofiar.

Badanie w ramach omawianego projektu ma charakter monografii problemowej, a  dokładnej stanowi próbę stworzenia dwóch monografii problemowych w wybranych  miejscach. Metoda monograficzna pozwala z jednej strony wychodząc od problemu,  skupić się na znalezieniu takiego miejsca, w którym pojawia się on w odpowiednim  nasileniu, z drugiej zaś wykorzystując postulat całościowości nie stracić z oczu specyfiki  miejsca i dostrzegać ograniczoność porównań (Turowski 1997: 412, 421). 

Komisja stypendialna po dokładnym przeanalizowaniu nadesłanych zgłoszeń postanowiła przyznać stypendium na rok 2009 mgr Annie Wylegała z projektem pt. Zagłada Żydów żółkiewskich w pamięci dawnych i obecnych mieszkańców miasta w ramach przygotowań rozprawy doktorskiej Podzielona pamięć. Lokalna pamięć historyczna na „Ziemiach Odzyskanych” i w ukraińskiej Galicji.

Serdecznie gratulujemy. Mamy nadzieję, że przyznane stypendium okaże się znaczącym wsparciem dla prowadzonych badań.

Zagłada Żydów żółkiewskich w pamięci dawnych i obecnych mieszkańców miasta.

Celem projektu jest zbadanie obrazu Zagłady Żydów żółkiewskich w pamięci dawnych i obecnych mieszkańców miasta. Wybór tego a nie innego miasta jako case study nie był przypadkowy. Do 1939 roku Żydzi stanowili ok. 40% mieszkańców Żółkwi, Polacy ok. 35%, Ukraińcy – 25%. W czasie wojny w Żółkwi powstało getto, którym zgromadzono nie tylko miejscowych Żydów, lecz również Żydów z okolicznych mniejszych miejscowości. Mieszkańcy getta nie byli wysyłani do obozów zagłady – jak w wielu innych miasteczkach w Galicji, egzekucje odbywały się na miejscu, niemal na oczach miejscowej ludności, Polaków i Ukraińców. Z Zagłady ocalało w Żółkwi kilka osób, przechowanych przez swoich sąsiadów. Do dziś pozostała tam jedna rodzina otwarcie przyznająca się do tożsamości żydowskiej. Pozostali Ocaleni już nie żyją, ich dzieci wyjechały w latach 90. do Izraela lub, częściej, nie przyznają się do swoich żydowskich korzeni.

Żółkiew jako społeczność dotknęła w czasie wojny nie tylko Zagłada. Podczas pierwszej okupacji sowieckiej (1939-41) masowym represjom poddano polską i ukraińską inteligencję. Polityka ta kontynuowana była po „wyzwoleniu” Żółkwi przez Armię Czerwoną w 1944 roku. W latach 1944-46 miasto opuściła większość Polaków (oraz część nielicznych Ocalonych z Zagłady), którzy „dobrowolnie repatriowali się” do Polski. Władze rozpoczęły budowanie nowej, radzieckiej

Żółkwi od rozprawienia się z ukraińskim ruchem partyzanckim. Do 1952 roku aresztowano, wywieziono na Syberię lub rozstrzelano kilkuset żółkiewskich Ukraińców. Do pustego miasta zaczęli napływać nowi osadnicy. Pierwszą grupą byli Ukraińcy deportowani z terenów wschodniej Polski – Chełmszczyzny, okolic Lubaczowa i Tomaszowa. Drugą grupę stanowili Ukraińcy z okolicznych wsi, którzy w poszukiwaniu lepszego bytu przenosili się do miasta i zajmowali polskie i żydowskie domy. Trzecia, najmniej liczna, lecz bardzo istotna grupa to „migranci ideologiczni” – ludzie sowieccy, których zadaniem była sowietyzacja miasta. Byli wśród nich żołnierze i oficerowie Armii Czerwonej, funkcjonariusze różnych służb i członkowie aktywu partyjnego, ale także nauczyciele, inżynierowie i urzędnicy z Ukrainy Wschodniej.

W tej nowej społeczności pamięć Zagłady nie była rzeczą wygodną dla władz, zaś w powojennej atmosferze zastraszenia nieliczni przedwojenni mieszkańcy niechętnie rozmawiali z przybyszami o miejscowej historii. Żółkiew miała stać się wzorowym radzieckim miastem, z nowymi mieszkańcami, odciętymi od swoich korzeni, i z bardzo selektywnym odwoływaniem się do dotychczasowej historii miasta. Tożsamość nowej Żółkwi miała opierać się na micie odwiecznej ukraińskości tych ziem, tradycji podziemnego ruchu komunistycznego w okresie międzywojnia i przekazie o ucisku ukraińskich chłopów i robotników przez polskich panów. Nie było w niej miejsca na eksponowanie pamięci Zagłady. Nie negowano samego faktu, jednak nie próbowano również z tego uczynić elementu miejskiej tożsamości – pod tym względem sytuacja nie odbiegała od ogólnoradzieckiego standardu. Widać to było chociażby na przykładzie losów renesansowej synagogi żółkiewskiej, która przetrwała wojnę, jednak potem zamieniona została na magazyn soli i w ten sposób zupełnie zniszczona wewnątrz, czy też na przykładzie żydowskiego cmentarza, który w latach 70. został zrównany z ziemią i przekształcony w bazar.

Dopiero w takim kontekście postawić można pytanie o pamięć Zagłady w Żółkwi dzisiaj. Minęło już niemal 20 lat od czasu upadku komunizmu, radziecki dyktat ideologiczny zastąpiła polityka pamięci prowadzona przez państwo narodowe. Pamięć o Zagładzie w dalszym ciągu nie jest elementem kluczowym w konstruowaniu tożsamości miasta, jednak jej kultywowanie jest już możliwe. Pojawiły się pomniki upamiętniające żółkiewskich Żydów postawione częściowo przez ludność miejscową, a częściowo przez Żydów spoza Ukrainy – na bazarze, cmentarzu, w miejscu egzekucji za miastem. Do Żółkwi przyjeżdżają liczne wycieczki Żydów z Izraela i USA.

Podstawowym celem mojego projektu jest odpowiedź na pytanie, jak ta nowa sytuacja wpływa na kształt pamięci o Żydach w dzisiejszej Żółkwi. Interesuje mnie nie tylko odtworzenie trajektorii Zagłady zapamiętanej przez najstarszych dawnych mieszkańców miasta, zbadanie, jaka jest to pamięć i czy jest ona istotną częścią doświadczenia biograficznego świadków Zagłady, ale także sprawdzenie, czy pamięć ta przekazana została nowym przybyszom – tym, którzy nigdy nie doświadczyli wieloetnicznej rzeczywistości przedwojennej Żółkwi. Czy Ukraińcy ze Wschodniej Ukrainy, którzy przyjechali do Żółkwi w latach 40. i 50. , są świadomi wielowiekowej historii żydowsko-polsko-ukraińskiego współistnienia w tym miejscu? Jeśli pamięć Zagłady, będąca już wówczas pamięcią społeczną, a nie biograficzną, została przekazana nowym mieszkańcom Żółkwi, czy był to przekaz oficjalny, publiczny, czy też prywatny, sąsiedzki? Jaki jest dziś stosunek do żydowskiego dziedzictwa materialnego w mieście – czy jest ono uznawane za swoje, doceniane, zadbane? Czy np. mieszkańcy Żółkwi poczuwają się do przeprowadzania remontu synagogi, czy też nie obchodzi ich los tego obiektu? Czy mają coś przeciwko funkcjonowaniu bazaru na dawnym cmentarzu żydowskim, czy też są wobec tego obojętni – i czy w ogóle wiedzą o tym, że był to kiedyś cmentarz? Jeśli mieszkają w pożydowskim domu, czy są tego świadomi? Jeśli spotykają w swoim mieście wycieczki żydowskie, jak je traktują, jaki mają stosunek do tego typu „turystyki”? Jak odnoszą się do istniejących w Żółkwi pomników upamiętniających Żydów?

Podstawowym założeniem metodologicznym projektu jest przeprowadzenie wywiadów biograficznych nie tylko wśród osób z różnych „grup osadniczych”, ale także z osobami z różnych pokoleń w tej samej rodzinie. Pozwoli to na prześledzenie treści przekazu rodzinnego na temat Żydów i Zagłady – o ile taki w ogóle był, oraz na określenie istotności różnych czynników kształtujących społeczną pamięć Zagłady: przekazu oficjalnego i prywatnego. Planowane jest przeprowadzenie 40 wywiadów z przedstawicielami najstarszego pokolenia oraz po 20 wywiadów z przedstawicielami pozostałych pokoleń.

Integralną częścią projektu będzie obserwacja uczestnicząca dotycząca praktyk upamiętniania w Żółkwi, a także kwerendy w archiwach lwowskich oraz warszawskich (ŻIH, Archiwum Wschodnie i Archiwum Historii Mówionej Fundacji Ośrodka KARTA), które pozwolą uzupełnić relacje dzisiejszych mieszkańców Żółkwi o świadectwa osób, które opuściły Żółkiew w trakcie i po wojnie – Żydów ocalonych z Zagłady, Polaków wywiezionych na Syberię i „repatriowanych” do Polski po 1944. Jeśli okaże się to możliwe, przeprowadzone zostaną wywiady z tymi osobami i ich rodzinami.

Centrum Badań
nad Zagładą Żydów
IFiS PAN
ul. Nowy Świat 72,
00-330 Warszawa;

Pałac Staszica pok. 160